Setka czarnych, żałobnych plakatów ma zawisnąć tuż po otwarciu lokali gastronomicznych i ogródków usytuowanych przy ulicy Piotrkowskiej, głównym deptaku w Łodzi.
Plakaty są wyrazem protestu restauratorów oraz właścicieli pubów przeciwko menadżerowi ulicy Włodzimierzowi Adamiakowi. Wzywają one do odwołania menadżera ze stanowiska a powodem jest regulamin ulicy, który ma wejść w życie w przyszłym roku.
Własciciele gastronomii przy Piotrkowskiej uważają, że pomysły Pana Adamiaka są z “kosmosu” i mogą jedynie doprowadzić do bankructwa i upadku wielu lokali.
Domagają się zmiany na tym stanowisku i zatrudnienia osoby kompetentnej, znającej prawa rynku. Regulamin mający wejść w życie spowoduje bowiem zmniejszenie liczby ogróków, redukcję zatrudnienia, plajtę niektórych lokali oraz uszczuplenie przychodów miasta.
Plakatowy protest jest ostatnią deską ratunku, gdyż na wcześniejsze 2 pisma do pełniącego obowiązki prezydenta miasta Tomasza Sadzyńskiego w tej sprawie przedsiębiorcy nie otrzymali odpowiedzi. Kolejne pismo wysłane do pana Adamiaka również pozostało bez odzewu. Przedsiębiorcy liczą jeszcze że na kolejne, złozone 6 czerwca w urzędzie ktoś odpowie.
Trzymamy kciuki za restauratorów i właścicieli pubów i mamy nadzieję na pozytywne dla wszystkich stron rozwiązanie sprawy.
Źródło: express.lodz.pl
